A ja znów...Kolejny wieczór spędzam z herbatą, programem do obróbki zdjęć i słuchając The Script'a i Tabb&Sound'N'Grace'a.
Wygrany konkurs fotograficzny mnie nie satysfakcjonuje. Nie zasłużyłam, były lepsze zdjęcia i jak zawsze obwiniam tylko i wyłącznie siebie. Czasami nasuwa się pytanie: Czy to wszystko nadal ma jakiś sens? W pracy z Jettą brakuje motywacji, chęci, często zwyczajnie mi się nie chce. U niej motywacji wielkiej nie trzeba. Jedzenie i zrobi wszystko, chociaż widzę, że zaczyna ją to trochę nudzić. Ma moje złe humory głęboko w dupie i nie winie jej za to. :P
Nowych zdjęć brak... Bo brak chęci. Przestałam latać wszędzie z aparatem, robić zdjęcia na byle pierdnięcie.
A na samym końcu będzie o ludzkiej fałszywości i nienawiści. Mimo, że staram się być okej wobec każdego to i tak słyszę jaka to ja jestem zła i niedobra oraz inne plotki. Zanim coś powiesz, sprawdź czy tak jest naprawdę. ;)
Do zobaczenia za długo!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz