Zaczęły się tak upragnione wakacje, minął tydzień a ja już ich nie lubię.Wyobrażałam je sobie inaczej, miały być inne, ambitniejsze. Jestem często w stajni, ale mnie to męczy, obozowicze, natłok ludzi... Mam dość, dlatego jeżdżę dość rzadko i tu już widzę uśmiech niektórych ludzi i słowa ,,A nie mówiliśmy, że tak będzie?". Fotograficznie...hmm nie najlepiej. W pierwszy dzień wakacji w moje posiadanie weszło lustereczko... Wybór padł na Sony a58. Czemu? Canony i Nikony miał każdy, soniaka nikt... a ja jak zawsze musiałam zrobić coś na przekór. Wspaniały aparat, jestem jak najbardziej zadowolona. :D Więc, od początku... Były trzy sesje z końmi, dwa treningi i focenie Jetty na polach. Zobaczcie i oceńcie sami!
I były pingwiny :D
Lekkie skoki też :)
Sesje z nową hopsałką...
Letnie portretówki..
Wieczorami foci się oczy..
Mam nadzieję, że reszta wakacji będzie lepsza. Dzisiaj trochę luzu :) Jutro sprzątnę dom, wyjdę z psem i wsiądę na rower.
 |
| Bekowe bardzo :D Przedstawiam #the_fearless_team :P |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz